W końcu następuje okres wakacyjny, jess. Jest sobota i nie muszę siedzieć nad książkami, normalnie cud miód i orzeszki. Plany wakacyjne równie liczne co ciekawe, nawet na koncert Dira się skoczy. Ogólnie będzie jazda, i pewnie nowe foty, może w końcu oglądalność jakiejś przekroczy magiczne 100









